KSPWr Politechnika Wrocławska

Language

Dear English-speaking colleagues,

Our webpage is maintained generally in polish but we make every effort to ensure that at least some content will be available in English. If You are interested in some content which is currently without translation please let us know.

Regards,
Members of Speleology Club Wroclaw University of Technology

Eksploracja kopalni Wilhelm - po raz trzeci

Autor: Andrzej Żak

Od maja 2012 roku planowaliśmy ponownie wyjechać do Radzimowic, celem odpowiedzi na pytania, które padły podczas poprzedniego wyjazdu. Kolejne weekendy przynosiły jednak nieobecność któregoś z kluczowych uczestników wyjazdu. W tym samym czasie rosły nasze plany. Ostatni wyjazd przyniósł ciekawe wnioski związane z analizą metaloznawczą wyniesionych z kopalni próbek stali. Artykuł związany z tym wyjazdem publikowany był na łamach 10 Konferencji Naukowej Studentów KNS 2012 (ISSN 1732-0240).

Dnia 17.11.2012 nastąpił długo planowany wyjazd. Odwlekanie go w czasie przyniosło pozytywny efekt - w okolice Jeleniej Góry pojechało aż 9 osób. Wyposażenie wyprawy stanowiło:

  • samochody osobowe w liczbie 3;
  • spalinowy agregat prądotwórczy o mocy 1,3kW;
  • wiertarka elektryczna zasilana napięciem sieciowym;
  • szlifierka kątowa zasilana napięciem sieciowym;
  • wiertarka akumulatorowa 12V;
  • pakiet akumulatorowy LiFePO4, konstrukcji Adama;
  • pakiet akumulatorowy NiMH, fabryczny;
  • wiertła 8mm do betonu;
  • tarcze do cięcia 110mm;
  • radiotelefony, 6 sztuk;
  • kotwy do betonu Koelner 8x65;
  • liny - 100m, 90m, 43m, 39m, 20m, 15m, dużo odcinków po 9-10m;
  • moc pętli, karabinków, plakietek;
  • wodery, 4 sztuki.

Główne cele wyjazdu określono jako:

  • uzupełnienie kopalni o kotwy jako pewne punkty zjazdowe;
  • dotarcie w rejon poziomu III kopalni przez poziom II i widoczne na planach klatki schodowe;
  • ocenę możliwości dotarcia poniżej korka zalegającego w głównym szybie;
  • eksplorację korytarzy poziomu II i III;
  • sprawdzenie jakości planów stworzonych przez czeskiego grotołaza Ivana Rous;
  • pobranie próbek stali z innych rejonów kopalni, niż przy poprzednim wyjeździe;
  • ocena zasadności zastosowania pakietów LiFePO4 w środowisku kopalnianym i jaskiniowym;
  • trening umiejętności pracy zespołowej;

Przebieg wyjazdu:

Dnia 17.11.2012r, około godziny 9:00 nastąpiło spotkanie wszystkich uczestników przy szybie, rozdanie sprzętu osobistego, rozpoczęcie poręczowania szybu oraz przygotowanie transportów. Około godziny 10:00 Adam razem z Olą ruszył na dół celem zamontowania dobrego stanowiska w obrębie wejścia w korytarze II poziomu kopalni. Stworzono stanowisko  z dwóch kotew, pozwalające na wygodny transport ciężkiego sprzętu. Na poziom ten pierwotnie dostano się przy pomocy drugiej nitki liny poprzez równoległy, niezwykle kruchy i niebezpieczny szyb, dostępny z poziomu I kopalni. Miało to na celu uniknięcie kilkumetrowego wahadła w szybie głównym.

Od godziny 11:00 trwały kolejne transporty sprzętu na dół. Po zwiezieniu agregatu oraz wiertarki sieciowej przystąpiono do kotwienia najbliższej studzienki, według planów prowadzącej w rejon III poziomu. Na miejscu zastano dwa spity, w stanie nie pozwalającym na użycie ich jako samodzielne stanowisko zjazdowe. Dwa otwory na potrzeby kotew Kolener wiercono około 30-50minut, z powodu bardzo twardej skały w tym korytarzu kopalni. W międzyczasie napotkano na problemy ze sprzętem. Adam w warunkach wody spływającej zewsząd naprawił jednak uszkodzony spust swojej wiartarki. Jedna z kotew po uderzeniach młotkiem wymagała skrócenia za pomocą szlifierki kątowej. Warunki podwyższonej wilgotności nie sprzyjały niestety urządzeniom elektrycznym. Z powodu zaniedbania jeden z przedłużaczy narażony był na napływ kapiącej ze stropu wody. Spowodowało to zwarcie części elektrycznej generatora i tym samym zanik zasilania. Na nic zdały się próby ponownego uruchomienia zintegrowanego wyłącznika instalacyjnego. Awaria była niemożliwa do usunięcia bez ingerencji w podzespoły elektroniczne generatora. Z tego powodu dokończono wiercenie przy pomocy urządzenia akumulatorowego. Po zainstalowaniu ostatniego punktu w obrębie studzienki, oba pakiety zasilające wiertarkę również odmówiły dalszej współpracy. Cóż, nie zawsze wszystko musi iść po naszej myśli...

Część grupy postanowiła nie tracić czasu na obserwowanie kilku zapaleńców walczących z wiertarką i wyjść do góry, celem odwiedzenia okolicznych jaskiń. Tymczasem, około godziny 13:00 przystąpiono do zjazdów w dół w grupie pięciu osób. Kolejne punkty, z powodu wcześniej opisanych trudności, zakładano w sposób naturalny - z belek i podpór. Nie jest to jednak sposób polecany przy następnych działaniach w obrębie kopalni. W niektórych miejscach znalezienie czegokolwiek nadającego się do założenia zjazdu graniczy z cudem.  Za pośrednictwem ciągu zjazdów udało się w końcu dotrzeć na głębokość poziomu III kopalni, jednak wysoki poziom wody uniemożliwiał poruszanie się po nim. Mimo tego postanowiono odkopać niewielką zrzutnię i asekurując wyłącznie z ciała opuścić na dół najlżejszego z kolegów. Dobiegające od niego komentarze świadczyły zarazem o dobrej zabawie, jak i niebezpiecznie grząskim gruncie pod nogami. Z powodu wysokiego poziomu wody odstąpiono od dalszej penetracji korytarzy poziomu III. Oceniono, że korytarze przedstawiały perspektywy wobec założenia woderów, jednak wspomniany sposób poruszania się wymagałby ciągłej i sprawnej asekuracji z powodu nieznajomości tej części kopalni. Postanowiono zatem o powrocie na poziom drugi wraz z usunięciem poręczowania.

W bezpośrednim sąsiedztwie szybu i zepsutego generatora nastąpiło szybkie napełnienie żołądków grotołazów oraz dalsze podzielenie grupy. Jeden z uczestników (sportowiec;-) postanowił powoli ruszyć do góry głównym szybem z podwieszonym około 18-kilogramowym generatorem. Miało to na celu uchronienie urządzenia przed kolejnymi uszkodzeniami, możliwymi przy swobodnym wyciąganiu go razem z pozostałymi worami (czyli przez bloczek). Kiedy wspomniany uczestnik wyjazdu radośnie pomykał w górę w tempie metra na minutę, pozostali postanowili ocenić możliwość zjazdu na głębokość poziomu III za pośrednictwem pochylni, wyraźnie oznaczonej na planach. Po niedługiej akcji napotkano jednak na korek oraz niebezpiecznie kruchą klatkę schodową ze zwisającymi resztkami drabin, nie napawającymi zbytnim optymizmem. Adam wspominał później "pierwszy raz w życiu szybciej wychodziłem, niż zjeżdżałem". Druga ze znanych możliwości połączenia poziomów II i III nie przedstawia zatem znaczącej wartości w kontekście dalszej eksploracji. Po drodze na pochylnię napotkano jednak niewielką zrzutnię, która może mieć drożne połączenie z poziomem III kopalni, jednakże nikt z obecnych nie zdecydował się na szaleńczą podróż w dół. Jest to temat do późniejszej eksploracji, ze sprawnym sprzętem elektrycznym.

Po zakończeniu podziemnej działalności nastąpiło żmudne wyciąganie worów ze sprzętem oraz wyjście z otworu ostatnich uczestników. Postanowiono przedwcześnie zakończyć akcję, pierwotnie planowaną na dwa dni. Powodem tego była awaria sprzętu oraz przedwczesne wyczerpanie tematów eksploracyjnych w obrębie korytarzy II poziomu. W stronę Wrocławia wyruszono około godziny 22:30.

Podsumowanie wyjazdu:

  • uzupełniono asekurację kopalni o kolejne punkty asekuracyjne, znacząco przewyższające parametrami wcześniejsze spity;
  • przeprowadzono akcje poręczowania i transportów znacznie sprawniej, niż poprzednimi razy;
  • rozpoznano jedną możliwość połączenia korytarzy poziomu II i III jako możliwą, w miarę bezpieczną i dobrze rokującą przy niższym stanie wody;
  • odnaleziono zrzutnię posiadającą pewne perspektywy eksploracyjne;
  • pobrano próbki metali z obrębu korytarzy poziomu II;
  • oceniono plany czeskiego grotołaza Ivana Rous jako odpowiadające rzeczywistości, oczywiście bez uwzględnienia korków i zawałów;
  • pozytywnie oceniono wydajność prądową ogniw Li-Fe, niestety dużą wadą okazała się ichniewielka pojemność;

No i przede wszystkim zacieśniono więzy przyjaźni zwłaszcza między "nowymi" a "starymi" członkami Sekcji Wspinaczki Linowej. Obecny Zarząd Sekcji Wspinaczki Linowej oraz Klubu Speleologicznego może spać spokojnie, bez obaw o brak następców ;-)

Zobacz galerię.




Powered by Joomla!®. Designed by: joomla 1.6 templates web hosting Valid XHTML and CSS.